Tydzień temu na Podskarbińskiej przenieśliśmy się w czasie w lata 60. za sprawą zdjęć Marka Zürna. To było wyjątkowe spotkanie, pełne wspomnień, nostalgii oraz szczerej, wrażliwej fotografii o ogromnych wartościach dokumentalnych. Marek podkreślał, że był amatorem, miał słaby aparat, jeden obiektyw, zdjęcia wykonywał dla siebie i po pracy, czasami z przypadku znajdując temat, spotykając kogoś na swej drodze. Brakowało mu też pieniędzy na filmy, a te które wykorzystał, wywoływał i… to wszystko. Większość z nich przeleżała ponad 50 lat nie prezentowana, nie oglądana. Na szczęście przetrwały, także przeprowadzkę do Szwecji, a od kliku lat przeżywają publiczny renesans.
Czytaj dalej „Podsumowanie i fotorelacja ze spotkania z Markiem Zürnem”