Fotorelacja ze spotkania lutowego Okiem Fotografa

Podsumowanie i fotorelacja z ostatniego spotkania Okiem Fotografa na Podskarbińskiej. Zaczęliśmy nietypowo – od Konkursu jubileuszowego „Moje miasto a w nim”. Zgromadzona w CPKu publiczność obejrzała trzynaście prac nagrodzonych i wyróżnionych, a następnie wskazała jedną z nich. Najwięcej głosów otrzymała fotografia Joanny Słowikowskiej „Przelotem”, wyróżniona też przez Jury w kategorii „Dzika przyroda w mieście”.

Następnie nasz gość pokaz i opowiedział nam… jak to jest…

…być charakternym fotoreporterem w Polsce w od lat 80. po dziś.

Przemek Wierzchowski zaprezentował nam udźwiękowiony pokaz fotografii wykonanych w ciągu ostatnich trzech lat na warszawskiej Pradze. Oczywiście w czarno-bieli. Było sporo melancholii, śladów przeszłości, rozpadające się budki na bazarze Różyckiego… Ale pojawiło się też zaskakująco wiele zdjęć bardzo aktualnych – z nowej części bazaru, z pokazów mody, pełnych życia oraz młodych ludzi itp. Czy bazar przetrwa i znajdzie znów jakieś solidne miejsce na mapie Warszawy? Zobaczymy. Tę cześć Przemek przygotował specjalnie na nasze spotkanie, co bardzo mnie ucieszyło, wszak dzień wcześniej świętowaliśmy 377. Urodziny Pragi. 🙂

Potem nasz gość przypomniał swój pierwszy reportaż: „Ostatni z Cytadeli”, opublikowany w 1984 roku, wykonany dla Młodzieżowej Agencji Wydawniczej i daleki od typowej PRLowskiej propagandy sukcesu. Posłuchaliśmy o trudnych początkach w latach 80, w czasie których Przemek próbował pogodzić pracę laboranta z fotografowaniem w terenie.

Kolejne przedstawione tematy to festiwale w Jarocinie oraz Ursynów (mocno drewniany jeszcze). Na dłużej zatrzymaliśmy się przy zdjęciach sportowych, które nasz gość wykonywał przez wiele lat i nadal je lubi, choć niekoniecznie te najgłośniejsze wydarzenia. Sport amatorski często pozwala na wykonanie fotografii mniej newsowych, ale za to bardziej humanistycznych, osobistych, zarazem także pełnych wielkich emocji.

Kolejny duży cykl, który zobaczyliśmy, nosi nieco enigmatyczny, ale bardzo szeroki tytuł: „Jest jak jest” i wbrew nazwie obejmuje też niektóre starsze prace. Zobaczyliśmy tu również sporo fotografii z różnych demonstracji (zarówno z PRLu i jak i z ostatnich lat), a także przejmujące smutkiem i grozą obrazy z granicy z Ukrainą i samej Ukrainy, dotkniętej wojną.

Następnie przeszliśmy do fotografii urbeksowej czyli ukazującej ruiny, rudery, zniszczone wnętrza zakładów itp. Przemek uznaje je za terapeutyczne, a zarazem intrygujące, tajemnicze, zachęcające do szukania ich historii.

Na koniec zaprezentował nam swą ostatnią fascynację: Podlasie (Biebrza, Narew), ale nie były to fotografie przyrodnicze (generalnie) i superekspresowy mini pokaz „Lotna brygada opozycji”.

Nazwałem go charakternym fotoreporterem, bo w tych wszystkich tematach było widać charakter i zamiłowania autora, poza tym trudno dziś funkcjonować wykonując prawie wyłącznie fotografie czarno-białe. Kolor pojawił się na naszym wielkim ekranie chyba tylko przy sporcie i urbeksie (i to częściowo).

Ostatnim oficjalnym punktem programu było ogłoszenie wyników wspomnianego konkursu oraz wręczenie dyplomów i nagród. Ze spotkania można było wyjść z książką Piotra Dzięciołowskiego: „fotografował Przemek Wierzchowski” i to z podpisami obu autorów. 🙂 A także z „łosiowym”, wspominkowym kalendarzem, który rozlosowałem wśród głosujących na Nagrodę publiczności.

Bardzo dziękuję Przemkowi za to spotkanie, bardzo ciekawą i osobistą prelekcję.

Kolejne spotkanie w drugi wtorek marca czyli 11.03, ale tematyka będzie zdecydowanie odmienna. Marek Sutkowski przedstawi nam coś, co nazywa Fotomalarstwem.

Link do wyników konkursu w komentarzu.

Podziękowania dla Darka Osiaka za pamiątkowe fotografie ze spotkania 🙂

Okiem Fotografa

Przemek Wierzchowski – Fotografia

Dariusz Osiak